
„Nie umiem pozować” — i dlaczego to naprawdę nie ma znaczenia
Mam wrażenie, że bardzo wiele kobiet stresuje się sesją zdjęciową dużo wcześniej, zanim w ogóle ją zarezerwuje.
Bo jeszcze zanim pojawi się myśl o terminie, stylizacjach czy samych zdjęciach, w głowie bardzo często od razu pojawia się jedno przekonanie:
„nie umiem pozować”.
I zwykle to właśnie ono budzi największy stres.
Nie aparat. Nie fotograf. Nawet nie sama sesja zdjęciowa.
Tylko świadomość, że przez chwilę cała uwaga będzie skupiona właśnie na nich.
I wtedy pojawiają się wszystkie te zdania, które kobiety powtarzają sobie od lat.
„Nie umiem pozować.”
„Będę wyglądać sztywno.”
„Fatalnie wychodzę na zdjęciach.”
„Nie wiem, co zrobić z rękami.”
Tylko że większość kobiet nigdy wcześniej tego nie robiła.
Nie jesteśmy przyzwyczajone do tego, że cała uwaga skupia się nagle na nas. Że ktoś nas obserwuje. Patrzy na każdy ruch, mimikę i ciało. Dlatego stres przed sesją zdjęciową jest czymś całkowicie naturalnym — szczególnie wtedy, kiedy w głowie od lat siedzi przekonanie:
„nie umiem pozować”.
Bo bardzo często nie chodzi nawet o samo robienie zdjęć.
Chodzi o lęk przed oceną.
Sesja zdjęciowa to nie egzamin
Mam wrażenie, że kobiety bardzo często przychodzą na sesję z przekonaniem, że powinny „umieć” być przed obiektywem. Że powinny wiedzieć, jak pozować do zdjęć, co zrobić z rękami, jak ustawić twarz i ciało.
A prawda jest taka, że to nie jest obowiązek klientki.
Prowadzenie, stworzenie atmosfery i pokazanie wszystkiego krok po kroku to część mojej pracy jako fotografa kobiecego we Wrocławiu.
Naprawdę nie oczekuję od kobiet, że przyjdą na sesję zdjęciową i od razu będą wiedziały, co robić. Większość kobiet, które później oglądają swoje zdjęcia i mówią „wow, naprawdę to ja?”, jeszcze chwilę wcześniej powtarzała mi:
„nie umiem pozować”.
I to jest chyba najważniejsza rzecz, którą chciałabym powiedzieć kobietom przed sesją:
To nie Ty masz wiedzieć, jak wyglądać dobrze na zdjęciach. Od tego jest fotograf.
Na początku większość kobiet próbuje kontrolować wszystko. Ułożenie rąk. Twarz. Uśmiech. Spojrzenie. To, jak siedzą, stoją i jak wygląda ich ciało.
I właśnie wtedy pojawia się największe napięcie.
Bo kiedy próbujemy kontrolować każdy ruch, ciało automatycznie robi się bardziej spięte. Mimika przestaje być naturalna, a cała uwaga skupia się na tym, żeby „dobrze wypaść”.
Tylko że dobre zdjęcie bardzo rzadko wynika z idealnej pozy.
Dużo częściej wynika z emocji, energii, spojrzenia i momentu, w którym kobieta na chwilę przestaje analizować samą siebie.
Wiele kobiet przed sesją zdjęciową zastanawia się, jak pozować do zdjęć, żeby wyglądać naturalnie i dobrze w kadrze. Tylko że najlepsze kadry bardzo często powstają wtedy, kiedy przestajesz skupiać się na „pozowaniu”, a zaczynasz po prostu być obecna w danym momencie.
Najpiękniejsze zdjęcia powstają później
Najlepsze kadry bardzo często pojawiają się dopiero po jakimś czasie. W momencie, kiedy napięcie zaczyna schodzić i przestajesz myśleć o tym, jak wyglądasz oraz powtarzać sobie w głowie:
„nie umiem pozować”.
Kiedy rozmowa zaczyna być bardziej naturalna.
Kiedy oddech się uspokaja.
Kiedy ciało przestaje walczyć z kontrolą.
I właśnie wtedy dzieją się rzeczy, których nie da się wyćwiczyć przed lustrem.
Dlatego sesja zdjęciowa w rzeczywistości wygląda zupełnie inaczej, niż wiele kobiet sobie wyobraża. To nie jest kilka minut stresującego pozowania pod presją. To spokojna atmosfera, rozmowa i prowadzenie krok po kroku.
Pokazuję ustawienia. Pomagam pracować z ciałem. Mówię, co zrobić z rękami i jak ustawić sylwetkę. I naprawdę nie ma znaczenia, czy ktoś wcześniej miał doświadczenie przed obiektywem.
Bo „fotogeniczność” bardzo często nie wynika z tego, jak wyglądasz, tylko z tego, czy ktoś potrafi Cię poprowadzić — nawet wtedy, kiedy jesteś przekonana:
„nie umiem pozować”.
Mam też wrażenie, że kobiety są dla siebie dużo bardziej surowe niż obiektyw.
To, co według Ciebie wygląda „fatalnie”, bardzo często dla drugiej osoby jest po prostu naturalne. Kobiety widzą w sobie napięcie, asymetrię, źle ułożone włosy czy „dziwną twarz”, podczas gdy ja patrzę na całość — energię, spojrzenie i emocje.
I może właśnie dlatego tak wiele kobiet po sesji mówi:
„nie wiedziałam, że mogę tak wyglądać”.
Może problem nigdy nie polegał na tym, że „nie umiem pozować”.
Może po prostu za długo próbowałaś kontrolować sposób, w jaki jesteś postrzegana.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda moja sesja kobieca i fotografia kobieca we Wrocławiu, zajrzyj tutaj:
Oferta sesji zdjęciowych
Najczęściej zadawane pytania dotyczące sesji zdjęciowej znajdziesz tutaj:
FAQ — pytania i odpowiedzi
Więcej codziennych kadrów i kobiecych historii znajdziesz tutaj:
Instagram @aleksandralos.photography
A jeśli czujesz, że to moment dla Ciebie, możesz odezwać się tutaj:
Kontakt
