
Stylizacja na sesję zdjęciową – dlaczego ubrania są ważniejsze, niż myślisz
Stylizacja na sesję zdjęciową to temat, który podczas konsultacji z moimi klientkami wraca jak bumerang. „Mam pełną szafę i nie wiem, co ze sobą zabrać”, „Kompletnie nie potrafię się ubierać” albo „Założę jeansy i biały T-shirt, bo przecież to zawsze się sprawdza” – te zdania słyszę regularnie. I właściwie trudno się temu dziwić, bo przecież nikt z nas nie wybiera codziennych ubrań z myślą o tym, jak będą wyglądały przed profesjonalnym obiektywem.
Każdego ranka otwieramy szafę z zupełnie innym celem niż przygotowanie się do sesji. Szukamy rzeczy, które pasują do planu dnia, są wygodne i w których po prostu czujemy się sobą. Nigdy nie uczono nas patrzeć na ubrania przez pryzmat fotografii, dlatego trudno oczekiwać, że będziemy wiedziały, jaki fason najlepiej zbuduje proporcje sylwetki, który materiał będzie dobrze pracował ze światłem, a który w kadrze okaże się ciężki i zupełnie straci swój charakter. Fotografia rządzi się własnymi prawami i pokazuje rzeczy, których na co dzień zwyczajnie nie zauważamy.
Przez lata pracy widziałam to wielokrotnie. Klientki przyjeżdżają w ulubionej koszuli noszonej od kilku lat, marynarce zakładanej do pracy czy jeansach, które świetnie sprawdzają się na co dzień. Pamiętam klientkę, która z pełnym przekonaniem spakowała na sesję plażową narzutkę, bo wydawała jej się lekka, zwiewna i bardzo kobieca. I rzeczywiście taka była… dopóki nie stanęła przed obiektywem. Na zdjęciach materiał zupełnie stracił swoją lekkość, sylwetka zniknęła pod tkaniną, a efekt okazał się zupełnie inny od tego, którego oczekiwałyśmy.
Aparat bezlitośnie pokazuje również rzeczy, które w codziennym życiu łatwo przeoczyć: delikatnie sprany materiał, zmechacenia, źle układającą się tkaninę, marynarkę zaburzającą proporcje sylwetki czy biały T-shirt, który miał być uniwersalny, a okazuje się zbyt cienki i prześwituje. Właśnie dlatego nie lubię stwierdzenia, że „do zdjęć wystarczy założyć coś, w czym dobrze się czujesz”. Komfort oczywiście ma znaczenie i nigdy nie chciałabym ubierać klientki w coś, w czym przestaje się czuć sobą, ale jest dopiero punktem wyjścia. Dobrze dobrana stylizacja ma budować sylwetkę, porządkować kadr, współpracować ze światłem i charakterem sesji, a jednocześnie nie konkurować z kobietą, która powinna pozostać najważniejsza na zdjęciu.
Dlatego kiedy słyszę: „Przecież to tylko ubrania”, mam zupełnie inne zdanie. Stylizacja jest dla mnie równie ważna jak światło czy makijaż, ponieważ wszystkie te elementy współgrają ze sobą w jednym obrazie. Mogę świetnie ustawić światło, makijażystka może wykonać piękny makijaż, ale jeżeli ubranie źle układa się na sylwetce, materiał wygląda tanio albo jego fason zupełnie nie pasuje do koncepcji zdjęć, fotografia traci spójność. Tego nie da się później naprawić samym retuszem.
To był jeden z powodów, dla których kilka lat temu zdecydowałam się na stałą współpracę ze stylistką. Nie chciałam dodawać kolejnej pozycji do oferty, tylko mieć obok siebie osobę, która specjalizuje się w obszarze mającym realny wpływ na efekt mojej pracy. Dzisiaj współpraca ze stylistką jest jednym z fundamentów mojego sposobu przygotowywania sesji, ponieważ ubrania nie pojawiają się w kadrze przypadkowo – są częścią koncepcji zdjęć.
Gosia podchodzi do każdej klientki indywidualnie. Przed sesją wysyła szczegółowy brief, a po zapoznaniu się z odpowiedziami często wraca z dodatkowymi pytaniami, żeby lepiej zrozumieć potrzeby kobiety, jej styl życia oraz efekt, który chcemy wspólnie osiągnąć. Dopiero wtedy przygotowuję moodboard i konkretne propozycje. Nie chodzi więc o znalezienie kilku ładnych ubrań, ale o wybór takich, które będą pasowały do konkretnej sylwetki, kobiety i charakteru planowanych zdjęć.
Dobrym przykładem są wspomniane już jeansy i biały T-shirt. To jeden z najbardziej uniwersalnych zestawów, który sama bardzo lubię wykorzystywać podczas sesji, ale „jeansy i biały T-shirt” mogą oznaczać dziesiątki zupełnie różnych rzeczy. W przypadku spodni znaczenie ma wysokość stanu, krój nogawki, odcień denimu czy długość, natomiast przy T-shircie liczą się gramatura materiału, dekolt, długość rękawa, fason oraz sposób, w jaki tkanina układa się na ciele. Jeden zestaw może świetnie zbudować sylwetkę i wyglądać bardzo nowocześnie, a drugi – choć teoretycznie składa się z tych samych elementów – może dać zupełnie inny efekt. Właśnie w takich detalach widać różnicę między ubraniem się na sesję a świadomym przygotowaniem stylizacji do zdjęć.
Nie oznacza to oczywiście, że przed sesją trzeba kupić nową garderobę. Jeżeli klientka przygotowuje ubrania samodzielnie, proszę o przesłanie ich zdjęć wcześniej i wspólnie sprawdzamy, co rzeczywiście warto zabrać. Czasem wystarczy zmienić marynarkę, dobrać inne body, zrezygnować z mocnego wzoru albo zastąpić jeden materiał na inny. Korzystamy również z rzeczy, które klientki mają już w swoich szafach, jeśli pasują do koncepcji. Kiedy natomiast warto zamówić kilka nowych propozycji, pomocne bywają płatności odroczone, takie jak PayPo, Klarna czy Twisto. Nie trzeba wtedy od razu zamrażać własnych pieniędzy – można spokojnie wszystko przymierzyć i zdecydować, co rzeczywiście zostanie.
Profesjonalna sesja zdjęciowa zaczyna się więc dla mnie znacznie wcześniej niż w chwili, gdy biorę aparat do ręki. Zanim spotkamy się w studiu, mamy już określony kierunek, wiemy, jaki efekt chcemy osiągnąć, jak będzie wyglądał makijaż i jakie stylizacje mają zbudować charakter zdjęć. Właśnie dlatego nie wyobrażam sobie dziś większości swoich sesji bez stylistki. Nie traktuję jej pracy jako luksusowego dodatku, ponieważ widzę na gotowych fotografiach, jak dużą różnicę robi dobrze dobrane ubranie.
Dobra fotografia nie jest dziełem przypadku. Jest efektem wielu decyzji, które muszą ze sobą współgrać: światła, makijażu, fryzury, stylizacji, sposobu prowadzenia kobiety i wreszcie samego momentu naciśnięcia spustu migawki. Ubrania są tylko jednym z tych elementów, ale na tyle ważnym, że zdecydowanie nie warto zostawiać ich na ostatnią chwilę.
Za większość stylizacji, o których pisałam w tym artykule, odpowiada Gosia. Jeśli masz ochotę poznać ją bliżej i zobaczyć część jej realizacji, zajrzyj na profil @gosia_stylizuje.
Jeżeli zastanawiasz się, która sesja zdjęciowa będzie najlepsza dla Ciebie, zajrzyj do mojej ➡️ oferty. Znajdziesz tam wszystkie dostępne pakiety, informacje o przebiegu współpracy oraz szczegóły dotyczące sesji kobiecych, wizerunkowych, sensualnych i ciążowych.
STYLIAZACJA | STYLIZACJA NA SESJE ZDJĘCIOWĄ | SESJA ZDJĘCIOWA |
